Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

April 21 2018

peepingtom
0027 0b00 420
Reposted fromlokrund2015 lokrund2015 viagreywolf greywolf
peepingtom
Reposted fromFlau Flau viagreywolf greywolf

April 15 2018

peepingtom
Dzisiaj nikt już prawie nie telefonuje. Dzisiaj przede wszystkim się pisze. To pozwala ograniczyć ryzyko. Przynajmniej na pozór. Można się spokojnie zastanowić nad odpowiedzią. Wyeliminować niebezpieczeństwo, że powie się coś niewłaściwego albo spontanicznie zareaguje w nieodpowiedni sposób. Lepiej już wysłać wiadomość, którą można wielorako interpretować. Problemem jest jednak dystans w tego rodzaju komunikacji. Nie zbliża nas ona do siebie. Ten rodzaj komunikacji jest idealną pożywką dla wszystkich domysłów. Nie tylko z powodu pola do interpretacji, które stwarzają takie wiadomości, lecz również dlatego, że dziś możemy już sprawdzić, kiedy dana osoba po raz ostatni "była widziana" albo czy już przeczytała naszą wiadomość. To jedna z wad transperantności, z jaką dzisiaj możemy się komunikować. Niepokój ogarnia już na samą myśl, jak wielką wagę zaczęliśmy przywiązywać do informacji "ostatnio widziany" - i do ilu nieprzyjaznych wniosków dochodzimy, jeżeli ktoś wprawdzie przeczytał naszą wiadomość, ale jeszcze nie odpowiedział.
— Michael Nast "Pokolenie JA. Niezdolni do relacji"
Reposted fromgdziejestola gdziejestola viaPoranny Poranny

April 08 2018

peepingtom
9045 c9ee 420
Reposted fromEtnigos Etnigos viamr-absentia mr-absentia

April 07 2018

peepingtom
0988 61d6 420
Reposted fromolaosa olaosa viaPoranny Poranny
peepingtom
Reposted frommeem meem viajethra jethra
2549 ff69 420
Reposted fromSkydelan Skydelan viaphilomath philomath
peepingtom
6001 9d2c 420
Reposted fromrol rol viairbjarbirb irbjarbirb
peepingtom
Dlaczego mnie wtedy nie było ?
Jak szłam do Ciebie, to padało i połamał mi się parasol.
Wtedy on otworzył nade mną swój.
Uśmiechnął się i powiedział, że mnie odprowadzi, żebym nie zmokła.
Wiatr drapał po policzkach, ale mimo to, zrobiło mi się ciepło.
A gdy już staliśmy pod twoimi drzwiami, zapytał mnie czy to tu i wtedy uświadomiłam sobie, że już nie.
— Katarzyna Wołyniec
Reposted fromheavencanwait heavencanwait viairbjarbirb irbjarbirb
peepingtom
Wyjazd jest lekarstwem. A jeśli nawet to tylko placebo, to czy placebo musi być czymś gorszym niż lekarstwo prawdziwe, skoro działa tak samo? Wyjazd jest sposobem na odmianę. A odmiana to świeże powietrze, które chce się wciągać w płuca bez opamiętania. Albo narkotyk, po którym świat nabiera nowego, lepszego kształtu. I czy to ważne, że ten kształt jest urojony?
— Mirosław Gabryś: Islandzkie zabawy
Reposted fromretro-girl retro-girl viaphilomath philomath
peepingtom
W ostatnich czasach widocznie wyinteligentniałem, bo zdaję sobie sprawę, że jestem bardzo głupi.
— W. Broniewski "Pamiętnik"
Reposted fromheavencanwait heavencanwait viairbjarbirb irbjarbirb
peepingtom
0221 68c7 420
Reposted frompieprzycto pieprzycto viairbjarbirb irbjarbirb
peepingtom
2640 c605 420
peepingtom
Synku, w piekle na powitanie pokazują ci wszystkie twoje niewykorzystane szanse, pokazują, jak wyglądałoby twoje życie, gdybyś we właściwym czasie wybrał właściwe wyjście. A potem pokazują ci wszystkie te chwile szczęścia, które straciłeś śpiąc, wiesz, synuś, że my przesypiamy połowę życia? I tym wszystkim śpiochom takim jak ty pokazuje się w piekle, co mogli w życiu osiągnąć, gdyby budzili się w porę.
— Wojciech Kuczok
Reposted fromnacpanaa nacpanaa viairbjarbirb irbjarbirb
8540 9973 420

April 06 2018

peepingtom
Problem w tym, że montujemy sobie to szczęście z różnych klocków. Budujemy karkołomne konstrukcje ignorując to, że jesteśmy dla innych ludzi etapami. Bywamy też jazdami próbnymi, trofeami, wyzwaniami albo dodatkami, które uzupełniają ich tygodnie, jak listek mięty na serniku malinowym. Czasem jesteśmy polisą ubezpieczeniową, a innym razem rollercosterem, na którym można zapomnieć o podatkach, zmarszczkach i szefie, który jest dupkiem. Dla kogoś jesteśmy słońcem, wokół którego krążą myśli o trzeciej nad ranem. Zdarza nam się być niezobowiązującą rozrywką, późniejszym wyrzutem sumienia, wspomnieniem, o którym nie powie się nikomu albo bolesnym kopniakiem, który mówi: „Hej! Dojrzej!”. Jesteśmy okruchami cudzych historii, supportami przed główną gwiazdą festiwalu ich życia, szkiełkami kręcącymi się w kalejdoskopie kawiarni, ulic, galerii handlowych i klubów. Na koniec, bywamy też dla kogoś wszystkim.
— Volantification
Reposted fromPoranny Poranny viaLuukka Luukka
peepingtom
8949 cd34 420
peepingtom
0536 6985 420
Reposted fromverronique verronique viaphilomath philomath
peepingtom
peepingtom
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl